AS82 napisał(a):

To naukowcy Macierewicza sie osmieszaja , bo mogli by sobie wymyślić jeden przebieg tej katastrofy i sie jej kurczowo trzymać , jak brzoza nie mogła przeciąć skrzydła ,co podobno udowadniał Binienda ,to już mogli by sie trzymać tego do końca ,a nie jakieś zwroty akcji ,że w ogóle to brzoza byłą ścieta 5 dni wczesniej
|
Mam Cię w opcji ignorowanych, ale nieopatrznie ktoś zacytował Twoją wypowiedź. Wypowiedź, która w całości uzasadnia zastosowanie powyższej opcji.
Przeczytaj zdanie, które powyżej zacytowałem, a które sam spłodziłeś, przeczytaj raz, 5 razy, nawet 100 razy. Jeżeli mimo tego nie zrozumiesz tego jaki błąd w rozumowaniu popełniłeś, to znaczy, że niewiele jesteś w stanie pojąć.
Upraszczając:
1) Brzoza nie mogła przeciąć skrzydła TU-154M przy prędkości z jaką poruszał się ten samolot co wykazał Binienda;
2) Jeżeli brzoza była ścięta 5 dni wcześniej to tym bardziej nie mogła niczego przeciąć, bo przecież jej kikut po ostatnich pomiarach to bodajże niecałe 7 metrów wysokości.....
Jak dla mnie wystarczy pomyśleć logicznie i oprzeć się o doświadczenie z podobnych katastrof - słynna motolotnia ścinająca metalową latarnię, aby stwierdzić, że w zetknięciu samolotu z brzozą, szanse na wygraną brzozy wyglądają tak jak dzisiaj szanse Wisły na wygranie Ligi Mistrzów przez najbliższe 3 sezony.
Nie wiem - bo nie ma twardych dowodów - jakie są przyczyny katastrofy, dlatego uważam, że Katastrofa Smoleńska zasługuje na wyjaśnienie i nie przyjmuję raportów Komisji MAK, Millera czy Laska za wyjaśniające w czymkolwiek. Nie przyjmuję również tezy dotyczącej zamachu, gdyż brakuje na to również twardych dowodów. Natomiast ataki usłużnych pożytecznych idiotów na podejmowane przez Zespół Macierewicza próby wyjaśnienia Katastrofy 10 Kwietnia 2010 roku uważam za największe chamstwo i dowód zbydlęcenia tych ludzi, którzy takich ataków dokonują. Ludzi, którym nie chodzi o ustalenie prawdy, tylko o własne dupsko..... bo gdyby jednak okazało się, że to był zamach, to Ci ludzie ze względu na swoje zachowanie straciliby prawo bytu w przestrzeni publicznej naszego kraju (w Rosji dostaliby z pewnością ordery w starym dobrym stylu: "Rąsia, klapa, buźka, goździk"