Szpen napisał(a):

|
szkoda, że nie powiedział tego wcześnie. Binienda nie musiały robić swoich badań, ba! nie musiałby kupować brzozy i jej wyginać ...
|
W sumie racja , po co Binienda się zajmował symulacjami na brzozie w swoim amerykańskim laboratorium jak się okazało że brzoza to w ogóle była ścieta tydzien przed wypadkiem
Ta Pisowska propaganda jest tak ordynarna ,że jest często sprzeczna sama z sobą i pozbawiona sensu , jak teraz na przykładzie tej brzozy. Binienda dwa lata udawadniał ,że brzoza nie mogła zniszczyć skrzydła , a teraz wyskoczył kolejny ekspert jak Filip z konopii ,że w ogóle brzoza to była złamana wczesniej