|
Według przegladu sportowego trener Smuda bedzie jutro na meczu z Lechią:
W poniedziałek trener Wisły trafił jednak do szpitala. - Na wtorkowym meczu z Lechią jestem obecny. Jeszcze nie umieram! Leżę w domu i odpoczywam - powiedział Ofensywnym Smuda, zdziwiony informacjami, że miałoby go zabraknąć na ławce Białej Gwiazdy. - Najpierw byłem przeziębiony, później złapałem grypę, a teraz przyplątało się zapalenie płuc. Muszę wyleżeć chorobę, by coś gorszego nie przyplątało się. Do czwartku nie wychodzę z domu, no, poza meczem z Lechią i nie prowadzę treningów. Nie lubię jesieni, bo pogoda zdradliwa. Powieje, pochlapie i choroba gotowa.
|