spartan napisał(a):

|
Wiem, ze wolfy uzna, że nie było na kogo go wymienić...prowadząc 1-0 obrona wychodziła wysoko zostawiając szybkiego Wójcickiego, który w końcu musiał wygrać pojedynek z Gordanem. Udało się to bodajże za 3 razem a mimo tego Smuda nie zdążył zareagować albo ze zmianą zawodnika albo ustawienia.
|
OK, wszedł Guerrier jako lewy obrońca i zaczęła się masakra. Gdyby wszedł wcześniej, to nie wiem czy uratowalibyśmy chociaż remis.
Jakbyśmy mieli na ławce Piotrka Brożka (w formie) to rozumiem. Mógłby wejść zawodnik, który nie jest tykającą bombą zegarową. Bo fakt że straciliśmy dwie bramki (nie liczę tej Goulona) z bokami obrony Stolarski-Guerrier to nie przypadek, tylko najmniejszy wymiar kary. Głowacki i Jovanović po prostu nie mogli być wszędzie - tak najkrócej można opisać naszą defensywę po zejściu Gordana.
Myślę, że większość wie że nie jestem fanem talentu Bunozy, ale trzeba sobie uczciwie powiedzieć jak wygląda nasza ławka. Nijak. Są tam kolesie, którzy może kiedyś będą dobrzy - bo teraz na pewno nie są.
BTW - coś czułem, ze jeśli przegramy, to z którąś ze "słabszych" drużyn. Nazwijmy to specyfiką ligi gdzie umiejętności są tak niskie, że można jest praktycznie zawsze przykryć zaangażowaniem.
Teraz czekają nas mecze z drużynami mającymi nóż na gardle. Nie nazwałbym ich "łatwymi".