|
Zagralismy ciulowo jak zawsze.
Przegraliśmy jak nigdy.
Skończyły się cuda w obronie, skończyły się cuda w ogóle.
Jedyny, który dotrzymywał kroku to Garguła.
Po raz kolejny wychodzi, że jesteśmy bardzo słabo przygotowani siłowo, odbijaliśmy się od nich jak piłeczki od ściany.
Podzielam zdanie, że to bardzo przydatny kubeł zimnej wody.
Bunoza - kolejny raz jak wyłączyło mu się myślenie.
Donald - obrońca z niego równie zabawny co Bunoza w poczatkowej fazie kontraktu. Wrzucić go na lewą pomoc. Dawać Brożka na obronę.
Jak długo będziemy jeszcze "cieszyć" się grą Boguskiego w pierwszym składzie ?
|