I tak co poniektórzy na forum zejdą na ziemię. Zamiast żałosnych rozważań o awansie do pucharów znowu zobaczą Wisłę taką jaka jest, czyli słabą kadrowo i osiągającą wyniki ponad stan. Gramy o pierwszą 8. To jest realny cel a nie żadne zdobywanie europy. To sezon na nowe poukładanie klubu, oddłużenie a nie na sukcesy.
Bunoza jednak zagrał bezmyślnie, stare koszmary wróciły. Stolarski słabo słabo. Myślę że gdyby nie bezmyślność Bunozy to zremisowalibyśmy ten mecz jak mamy w zwyczaju robić na wyjazdach.
Teraz PP i może tu uda się coś ugrać
