|
Każdy ma swoje zdanie, moim np. kibice to są na trybunach. Być może tam jest właśnie miejsce dla Małego? Bo jeśli przy podpisywaniu umowy z piłkarzem pod uwagę nie mają być brane kwestie sportowe a umiejętność intonowania ballady pt. "Legła Warszawa" to trzeba by przygotować kilka tysięcy umów. Mały nie tylko się zatrzymał w rozwoju ale wręcz cofnął, fanfan dobrze to opisał. Jego problemem nie jest brak dynamiki (jak sam twierdzi) ale brak umiejętności jakiejkolwiek gry kombinacyjnej. Podania nawet do najbliższego partnera to zadanie przerastające Małego. Wiecznie podaje nie w tępo, strzela z 40 metrów, podejmuje złe decyzje. Wprawdzie bywa przebojowy, za Skorży potrafił tym naprawdę nieźle nadrobić braki. Wtedy nie przeszkadzało aż tak bardzo że był piłkarzem jednej akcji (czytaj. głowa w dół i jazda do linii końcowej po czym wrzutka na pałę bądź złamanie i strzał). Ale to było +/- 4 lata temu, jak był jeszcze młodym chłopakiem i dlatego to nie przeszkadzało bo dawał nadzieję że się rozwinie. Niestety latka lecą a on nie zrobił postępów w niczym. Kompletnie.
"(...)Był oskarżony o organizowanie w sezonie 2003/2004 wśród piłkarzy zrzutki pieniędzy, z których później opłacali sędziów pomagających Kolporterowi Koronie w awansie do II ligi. W trakcie śledztwa prowadzonego w ubiegłym roku przez wrocławską prokuraturę obaj przyznali się do winy(...)"
"(...)wciągał w handel meczami i młodych, i starych, i Polaków, i obcokrajowców, i tych, którzy na kupowanie wyników mieli, i tych, którzy nie mieli (tym przecież pożyczał).(...)"
|