|
Czy u nas zawsze musi być tak, że kiedy tylko pojawia się jakiś sezonowy trener, ktory w bardzo kiepskiej lidze, z bardzo kiepskimi piłkarzami, ustawiając pewne podstawy futbolowego abecadła, jest w stanie wygrywac z jeszcze gorszymi kopaczami z innych drużyn, to natychmiast wszyscy widza w nim kandydata na selekcjonera Reprezentacji?
Kiedy tylko takiego wygibasa futbolowego zrobił Fornalik, cała prasa pisze o Fornaliku (już nie wspomnę, ze forumowicze przymierzają go do Wisły), kiedy Nawałka jakąs tam solidnościa pracy trenerskiej sprawił, że słaby Górnilk zaczął wygrywac z jeszcze słabszymi zespołami, to nagle wszyscy widzą w nim selekcjonera (nie mówią co forumowiczach, ktorzy widza w nim trenera Wisły).
A weźcie do cholery, na selekcjonera Ojrzynskiego, bo to on sprawił, że Korona nabrała stylu drwali i na pewno jego repra zarąbałaby taką Anglię, nie mówiąc o Niemcach czy Włochach, bo Hiszpanie, Francuzi czy Czesi w ogóle poddali by sie przed meczem.
A weźcie na selekcjonera Stawowego, bo ostanio sąsiadka coś tam wygrała, ba nawet pokonała wielki Śląsk na wyjeździe pokazując swoją tyci-taką miejsce w szerego Levy'emu. Przecież repra prowadzona przez Stawowego zachwycałaby koneserów futbolu na całym świecie.
A weźcie sobie do cholery na selekcjonera Probierza, bo przecież jego w gruncie rzeczy nie za mocna Lechia zremisowała z Barceloną, a na sam widok drugiego Guardioli na ławce już przed meczem zalamywaliby się reprezentanci Francji, Rosji i San Marino.
A weźcie sobie, do cholery na selekcjonera, Rumaka,za potyczki z Żalgirysem, Brosza za Karabach, czy Urbana, który swoją klasę pokazał przy Steaule.
Albo poczekajcie... może za kilka tygodni kolejny polski trener wygra w buraczanej lidze dwa mecze z rzędu i ukoronujecie go na selekcjonera.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|