|
Cięcia kosztów, jeśli oznaczają rezygnacje z piłkarzy pożytecznych, ważnych dla drużyny czyli generujących lepsze wyniki, oznaczają w konsekwencji zastępowanie ich piłkarzami gorszymi, obniżającymi poziom wyników sportowych, tym samym obniżającymi przychody klubu.
Jeśli nie stać nas (znaczy aktualną Wisłę, na bazie polityki oszczędnościowej właściciela) na utrzymaniu w składzie np. Bunozy (czy Jovanovicia), to pojawia się tu pytanie .., na jakie transfery do klubu nas stać, bo rzekomo zimą mają być tu znaczne wzmocnienia..
Wisła wolą B.C. tnie koszty, tyle że wraz z nimi znacznie zmniejszają się i przychody, wyniki sportowe cierpią o tyle mniej dzięki Smudzie, Głowackiemu i Brożkowi, pytanie jak ma wyglądać tu rozwój sportowy, jak tu mają wzrastać przychody, mówiąc prościej z czym do Europy, a może jednak cele są tylko na miarę naszej ligi, a wyniki Smudy wydają się być przedwczesne względem wcześniej sygnalizowanych planów naszego klubu.
Coraz bardziej w tych okolicznościach przyrody, ciekaw jestem tych kilku transferów zimowych, powinny nam one dać odpowiedź na co nas tak naprawdę stać.
|