Szpen napisał(a):

ja wrzuciłem lead artykułu. nic od siebie nie dodałem.
Drozd, Jedrek już sie wykręca od zamachu, szuka odpowiedzi na pytanie dlaczego doszło do katastrofy. Tobie też to radze, bo same ręce z politowania sie składają, jak pomyślę, że ty wierazysz w te brednie ...
|
Skoro to był wypadek jak twierdzisz to dlaczego chorąży Remigiusz Muś który mówił o dwóch wybuchach rzucił sie na linę a operator tvn Krzysztof Knyż który nagrywał ostatnią faze lotu Tutki umarł na Sepse a jego materiał zniknął.Do tego w wypadku samochodwym zginął Polski duchowny luterański bp. Mieczysław Cieślar który tuż po rozbiciu samolotu odebrał wiadomość tekstową od ks. Adama Pilcha (zginął w Smoleńsku), że przeżyli katastrofę.Eugeniusz Wróbel - wykładowca na Politechnice Śląskiej, specjalista od komputerowych systemów sterowania samolotem, poddawał w wątpliwość, że wrak na Siewiernym to TU-154 o nr 101. Pocięty piłą mechaniczną 16.10.2010 r przez swego syna, który zdołał zabić i pociąć swego ojca, usunąć ślady krwi, zawieźć pocięte zwłoki do jeziora, wrócić i zapomnieć wszystko. Złego stanu swego "chorego psychicznie" syna przez ponad 20 lat nie zauważyła matka, która jest psychiatrą.
Czy to są dla Ciebie przypadkowe zgony ?