|
Niewątpliwie jest renesans jeśli chodzi o liczbę młodzików trenujących w klubach co widać po ostatnich naborach. Nie wiem, czy to przełoży się jednak na kadrę skoro na pewnym poziomie brakuje jakości jeśli chodzi o szkolenie młodych zawodników. Wiem jaki problem występuje z młodymi bramkarzami w Warszawie i okolicach, gdzie kilku znajomych bramkarzy (16-20 lat) nie ma za bardzo gdzie grać, mimo że bramkarze, którzy reprezentują okoliczne kluby to zdecydowanie większe ręczniki od nich. Przyszli jednak za kasę, mają menadżerów, więc muszą być promowani niczym Michał Żyro. Prawdopodobnie jest to największy problem na granicy piłki juniorskiej i seniorskiej, że stawia się na zawodników polecanych, a nie utalentowanych.
Finanse nie są obecnie żadnym problemem, bo porównując to co ja miałem trenując jako dzieciak w trampach, albo lankach z rynku za 20 zł kopiąc moją piłkę szmaciankę Goal ze stadionu do obecnych realiów to ziemia, a niebo. Teraz nie dość, że dzieciaki dostają sprzęt to jeszcze jest wsparcie sponsorów, nawet w grupach młodzieżowych (nowe stroje, dresy, torby to standard). Oczywiście, że trzeba płacić za treningi piłkarskie, ale tak samo płaci się za lekcje tańca, czy naukę języków obcych.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 17.10.2013 o godz. 12:44.
|