mr_kwolf napisał(a):

|
Tiaa, pójdźmy dalej. Anglicy też nie wyglądali na paperze lepiej od nas. .
|
Oczywiście, że Anglicy byli poza jakimkolwiek zasięgiem, dlatego w ogóle się do tego przeciwnika nie odniosłem. Ale proszę Cię, Czarnogóra? Kogo oni tam mają klasowego, oprócz Jovetica i Vucinica? Połowa ich kadry to zawodnicy z podrzędnych lig, kilku ze średniaków niemieckich, szwajcarskich, tureckich. Nawet się rodzynek z Korei Płd znalazł.
A my co? Błaszczykowski i Lewandowski, podstawowi zawodnicy finalisty Ligi Mistrzów, to jakieś ogórki (nie wspomnę już o Piszczku, ale jego nie było w kadrze w kluczowych momentach)? Mierzejewski z Trabzonu i Obraniak z Bordeaux to totalne słabiaki? Czy może jeszcze Szczęsny / Boruc to też bylekto? W środku pola można grać Polańskim / Krychowiakiem, całkiem sensownymi zawodnikami. W obronie Glik też słaby nie jest, gdyby obiektywnie był bylejaki, to by w Serie A nie grał. Masz 7-8 zawodników na odpowiednim poziomie... nie da się więc dobrać 4 takich średniaków i zgrać z pozostałą ekipą, żeby chociaż wstydu nie było? Nie można było grać Glikiem / Celebanem / Wasylem / Boenishem / Wawrzyniakiem / Jędrzejczykiem (wybierz sobie czterech), zgrywać czwórkę aż do porzygania, żeby w decydującym momencie potrafili się asekurować i nie dawali sobie wbijać głupich goli?
Oglądam świadomie naszych reprezentacyjnych kopaczy od czasów Apostela / drugiego Piechniczka, widziałem różną bryndzę w ich wykonaniu, ale jeszcze nie było tak, żeby suma umiejętności poszczególnych zawodników była aż tak daleka od jakości prezentowanej jako zespół.