mr_kwolf napisał(a):

Zawsze mnie zastanawiało skąd bierze się wiara w to, że gdyby to nie Fornalik, a jakiś inny, najlepiej zagraniczny, selekcjoner stał przy linii to Lewandowski wykorzystałby na Wembley jedną z tych dwóch patelni, które miał. Albo Klich trafił przy słupku, a nie w obrońcę.
Mamy słabych piłkarzy to i wyniki są słabe. Moim skromnym zdaniem Fornalik zrobił wynik na miarę materiału, który mu został dostarczony i nie potrafię zrozumieć tej całej nagonki na niego. Przynajmniej "udało" (cudzysłów bo więcej tutaj przypadku niż chęci) stworzyć znowu reprezentacje Polski, a nie sztuczny twór zwany reprezentacją PZPN.
|
Bo jak przychodził Leo to dostawaliśmy 3:0 z Finlandią, a po roku po 50 latach nieudanych prób wygraliśmy grupę z Portugalią.
Takie pieprzenie że nie mamy piłkarzy to alibi dla PZPNowskich figurantów którzy zamiast myśleć o drużynie, grze, wynikach to zajmują się promowaniem pseudo grajków żeby podbić ich wartość. Co w ostatnich meczach robił w karze Peszko? I ten koleś wchodzi na pierwszą zmianę. Jak tu myśleć o wygrywaniu.
Jeżeli Boniek weźmie kogoś z naszego grajdołu to dalej będzie to samo, a na Bońka będą gwizdać jak na Late.
FraMat napisał(a):

O...
Kasper to niezły kandydat...
|
Wiadomo, że z naszych to on albo Nowak. Niestety PZPN przezornie spuśił go z ligi, żeby teraz mieć argument przeciw, bo on by za frajer powołań nie dawał.