ypeeh napisał(a):

|
Czarnogóra ma zdecydowanie słabszy materiał ludzki, a w tabeli nad nami. Ukraina też nie ma na tyle lepszych zawodników, żeby ograć nas dwa razy. Fornalik popełnił mnóstwo błędów, nie stworzył drużyny. Cały czas grało inne zestawienie obrony albo pomocy (głównie z wyboru Fornalika, jedynymi sprawami losowymi była operacja Piszczka i kartki Polańskiego). Jedyny plus to debiut Zielińskiego i sprawdzenie Klicha.
|
Tiaa, pójdźmy dalej. Anglicy też nie wyglądali na paperze lepiej od nas.
Lata mijają, eliminacje mijają, trenerzy się zmieniają, a gadka cały czas ta sama. Winny selekcjoner. Potencjał na minimum pólfinał dużej imprezy tylko zawsze ten cholerny selekcjoner nie nadąża za geniuszem naszym piłkarzy.
Obrona złożona z graczy występujących na codzień w drugiej bundeslidze i lidze rumuńskiej nie była w stanie powstrzymać Rooneya, Welbecka i Sturridge'a. Winny selekcjoner. Podstarzały emeryt z końca ligi ukrainskiej nie nakrył czapką Gerrarda (tak wiem, że między nimi jest tylko rok różnicy ale Gerrard gra jeszcze w piłkę na poważnie, a Mariusz Lewandowski już tylko dorabia na Krymie). Winny selekcjoner. Lewandowski wyspecjalizował się w strzelaniu bramek San Marino. Winny selekcjoner.
Czy to winna selekcjonera, że jedynie opcje "rezerwowe" jakie ma to Zieliński, który grywa ogony w średniaku ligi włoskiej, Klich, który musiał odejść z słabego Wolfsburga żeby zobaczyć boisko czy Milika, który jest rezerwowym w Augsburgu? To jest ten "zdecydowanie lepszy materiał ludzi od Czarnogóry"?
I nie, nie twierdze, że Fornalik był dobrym selekcjonerem. Nie twierdze, że powinien zostać. Pragnę jedynie zauważyć, że może nie problem jest w selekcjonerach tylko w tym, że piłkarzy mamy za słabych na awans na wielka imprezę. Niestety niektórzy zachowują się jakbyśmy się zbłaźnili jak Anglia w 2007 roku.