frank napisał(a):

A nie przeszkadza Ci socjalnie nastawiony programu PiSu?
Ja na przykład nie chcę żeby mi rząd więcej dawał; wolał bym, żeby mniej zabierał.
|
Przeszkadza mi , przeszkadza mi też u nich kilka innych rzeczy lub osób. Starałem się jednak przedstawić mój punkt widzenia który opiera się na tym że :
- trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem i racją stanu państwa polskiego - ta oczywiście może być różna dla każdego z nas - ale zakładając że jest duża grupa osób chcaca państwa niezależnego i samowystarczalnego w podstawowych kwestiach wewnętrznych i zewnętrznych to w perspektywie najbliższych kilku (5-10) lat nie będzie innej partii która ustali i wdroży pewien zarys państwa niepodległego,pozbawionego nalotów postkomunistycznych które sa każdej z podstawowych dziedzin naszego życia (edukacja, sądownictwo, służby specjalne i armia, polityka zagraniczna, gospodarka energetyczna).
- trzeba się zdecydować co oponenci chcą zarzucać PISowi - czy socjalny program czy też liberalne obniżki podatków które wprowadzał .Przecież normalne nie jest żeby tak liberałowie jak i socjlaliści zarzucali wprost przeciwne rzeczy .Ktoś musi się mylić

.
- trzeba sobie zdać sprawę z fundamentalnych spraw bez których 3/4 dyskusji sprowadza się do bełkotu i demagogi rozmówców. NIE POWSTAŁA I NIE POWSTANIE NIGDY PARTIA w 100% pozbawiona karierowiczów którzy kraj maja w dupie a obrastaja partie żeby wysssać jak najwięcej kasy- nam wyborców pozostaje oceniać jak dana partia sobie radzi takimi chwastami.Tu mysle ze PIS ma wysokie notowania (nie idealne ale wysokie). Druga sprawa to że żyjemy w czasach wszechobecnego PR - niestety jest to spowodowane debilizmem wyborców gdyż ten PR jest niczym innym socjologiczno-psychologicznymi zagrywkami które udowodniono że wpływają na podejmowanie decyzji przez CIEMNY LUD. Tak więc każda licząca partia będzie w większosci przypadków głosowała przeciwko nawet dobrym ustawowom ale zgłaszanym przez swojego głównego przeciwnika, będą robili różnego rodzaju nazwijmy to "sabotaże" przez co myślę np. o wychodzeniu z obrad sejmu,strajki,wrzutki medialne etc.Rzecz w tym czy są wtedy przekraczane pewne granice np.działania na szkodę państwa, dobrego smaku , postaw antyobywatelskich.Tu każdy powinien wiedzieć co można a co nie choć zdaję sobioe sprawę że edukacja poszła w tym kierunku że obecnie 15-30 latkowie bardziej sugerują się co powie "autorytet" w TV bo po prostu nie jest nauczony wyciągać samodzielnie wniosków i kierować się podstawową logika