Od jutra w mediach zacznie się konkurs i typowanie na nowego selekcjonera kadry. Warto się teraz zastanowić, jaki to ma być trener. Czy ma to być trener bez charyzmy, własnego zdania jak Fornalik ?
Trener, który nie postawił w ani jednym meczu na to samo zestawienie zawodników, ciągle rotując składem, powołując wynalazki do kadry. Trener, który zamiast oglądać najważniejsze mecze polskiej ligi wolał jechać na mecz posłowie vs gwiazdy tvn.
Te eliminacje dobitnie pokazały, że nie wystarczy osiągać przeciętnych wyników z Ruchem Chorzów, by zostać DOBRYM selekcjonerem kadry. Tutaj zawodników dostajesz na kilka dni i musisz ich tak ustawić, żeby nie kopali się po czole. Wychodzimy na Ukrainę z dwoma(!!) defensywnymi pomocnikami, gdzie jedynym wynikiem, jaki nas zadowala jest zwycięstwo. Szlag człowieka trafia, że kolejny ważny mecz psuje zawodnik z przypadku w dodatku z tak bardzo przez trenera Fornalika gloryfikowanej 7egii. Największym kryminałem było powołanie dla M.Lewandowskiego i Peszki, którzy piłkę na dobrym poziomie to oglądają przed telewizorem, a nie na boisku. Śmiem postawić tezę, że kadra Smudy grała o wiele lepszą piłkę, niż obecna drużyna. Przykro to mówić, ale jedyną opcją na tę chwilę jest opcja zagraniczna.
A teraz wypada zaśpiewać : Już za cztery lata...
