O czym tu gadać, w oficjalnym raporcie gen.Błasik jest w kokpicie i jako jedyny odczytuje realną wysokość samolotu. Która ponoć pilotom była nieznana, co niby doprowadziło do późniejszych konsekwencji. Cóż więc z tego że faktycznie wysokość czytał drugi pilot, a nie gen Błasik? Zadanie logiczne dla leminga ...
