Cytatu nie ucinałem, a znalazłem go w takiej formie jaką podałem. Dobrze wiem, że kontekst tamtej wypowiedzi tyczył się głosowania przez internet, ale czy to cokolwiek zmienia? Wyobrażenie o przykładowym internaucie na podstawie przechadzki po BUW-ie (tak to później odkręcał JK) nie może w żaden sposób rzutować na to, czy jest się zwolennikiem głosowania przez internet, czy nie. Miałka retoryka. Wrzucony przykład jest jednym ze sztandarowych cytatów na to, że co miesiąc jedna z grup dostawała "cięgi" na konferencji JarKacza. Niektóre słusznie tj. postprlowska lewica w stylu SLD, gdzie albo proponowano delegalizację SLD, albo szukano zagranicznych kont tej partii, ale w większości przypadków było to straszenie, bądź przyklejanie negatywnych etykietek różnym grupom społecznym, którym rządy PiS nie były na rękę, bądź zwyczajnie byli w opozycji do tej partii co nie było takie trudne skoro dotyczyło to 70% głosujących i pewnie większości z niegłosujących, czyli w granicach 70-80% społeczeństwa.
Cytat:
Uważam tylko, że skoro udało się od paru(nastu) postów trzymać dyskusji merytorycznej, to ciekawy jestem, czy odniesiesz się do słów kolegi serek.c2, które cytowałeś:
A piszę o tym z czystego pragnienia obiektywnej dyskusji.
|
Jakbyś cofnął się kilka lat wstecz w tym temacie to byś zobaczył, że merytoryczna dyskusja z mojej strony miała miejsce, a dodatkowo tacy użytkownicy jak Sędzia, Apraho, czy nawet wislak68 przed przemianą trzymali poziom. Nie wiem w jakim momencie, ale pewnie gdzieś ze 2 lata temu jak odżył temat Smoleńska zaczęło się ujadanie i zrobił w tym remacie burdel. Dodatkowo doszły takie ekstremizmy jak Drozd, pysio, bobek90 i kilku podobnych, którzy nie robili nic poza wyzywaniem i vice versa.
Cytat:
|
Ja nie zauważyłem, by prawym obywatelom działa się krzywda. Jeśli znasz jakieś przykłady chętnie poczytam/posłucham.
|
Ja zauważyłem. Może nie było to może państwo policyjne, ani nie było psychozy strachu, ale był przypadki, które potwierdzały, że w państwie nie dzieje się najlepiej. A jeśli obywatel widział, że co miesiąc wyskakuje jak z rękawa nowa afera to
Lećmy kategoriami:
PODSŁUCHY - (liczby wskazują, że to PO bardziej inwigiluje obywateli, ale to z PiS ta inwigilacja i podsłuchy wyszły pierwszy raz taką ławą na jaw od Afery Rywina)
1. Afera gruntowa i sławetna konferencja z filmem z Mariottu.
2. Gwóźdź do trumny, czyli konferencja z dyktafonem Ziobry.
3. Afera taśmowa z Beger i "Teraz My" w roli głównej.
4. Taśmy Ojca Rydzyka atakującego PiS
5. Taśmy Gudzowatego (co prawda nie miały nic wspólnego z PiS, ale zostały ujawnione okresie ich rządów)
PORANNE WIZYTY SŁUŻB
1. Doktor G. i jego widowiskowe zatrzymanie podczas pracy w szpitalu (prokuratura potwierdziła, że nagranie z zatrzymania było zmanipulowane, dodano sceny z kimś innym w niebieskim stroju lekarskim, a ręce, na które zakładano kajdanki pochodziły od innej osoby).
2. Wjazd ABW o 7.00 do mieszkania Sylwestra Latkowskiego (swoją drogą nieźle mi znanego, bo przez 30 lat mieszkał w Elblągu drzwi w drzwi z moją babcią), gdzie przebywał Janusz Kaczmarek.
3. Blida. Sprawa się jeszcze ciągnie, ale można powiedzieć tyle, że tam również zrobiono szopkę z nagrywaniem dawnej działaczki PiS podczas porannego zatrzymania.
ARESZTY WYDOBYWCZE (żeby nie wyjść znowu na pisofoba to powiem, że za PO sytuacja wygląda jeszcze gorzej pod względem statystyk)
1. W sprawie afery gruntowej, ale bez sukcesów.
2. Sprawa Małgorzaty Ostrowskiej z SLD.
3. Jak sobie coś przypomnę to dopiszę.
DZIAŁANIA WZGLĘDEM DZIENNIKARZY
1. Po przejęciu władzy przez PIS w KRRiTV zrobiono szybką czystkę w TVP. Zwolniono m.in. Monikę Olejnik (było tego więcej, w moich notkach z 2011 roku jest lista) bezprawnie co orzekł później sąd.
2. Podsłuchy dziennikarzy to nie jest temat nowy (PO podsłuchiwało tego samego Gmyza), ale największa afera podsłuchowa była za PiS. Podsłuchiwano wtedy m.in. Sylwestra Latkowskiego w sprawie Janusza Kaczmarka, ale również pobierano billingi takich dziennikarzy:
Cytat:
|
Monikę Olejnik (TVN 24 i Radio ZET), Cezarego Gmyza ("Rzeczpospolita"), Bogdana Wróblewskiego ("Gazeta Wyborcza"), Macieja Dudę ("Rzeczpospolita", "Newsweek"), Romana Osicę (RMF), Marka Balawajdra (RMF), Piotra Pytlakowskiego ("Polityka"), Wojciecha Czuchnowskiego ("Gazeta Wyborcza"), Andrzeja Stankiewicza ("Newsweek") i Bertolda Kittela ("Rzeczpospolita").
|
Sama elita dziennikarzy śledczych z różnych, nie tylko antypisowskich (GW) mediów (Stankiewicz, Gmyz, Kittel). Są ostatecznie uznał, że o inwigilacji nie było mowy.
Kilka kategorii, bo się spieszę. Więcej dopiszę później.