Drozd napisał(a):

|
po co "wielkie" wzmocnienia? Wystarczy grać ambitnie całe mecze, a nie połówki i żadnych wzmocnień nie trzeba, a na pewno nie po to żeby móc rywalizować z Legią. Wiadomo że jak sie przytrafią to sukces będzie pewniejszy, ale i bez nich nie jesteśmy bez szans, nawet biorąc po uwagę sędziowanie. Nasza drużyna w obecnym składzie ma jeszcze spore rezerwy. Wziąwszy pod uwagę, że wszystko rozstrzygnie się dopiero w ostatnich siedmiu meczach mamy na progres czasu, a czasu.
|
I to są bardzo mądre słowa. Nawet bez wzmocnień, patrząc na dotychczasowe wyniki i styl gry Wisły możemy powalczyć z Legią. Zbytnio się nie napalam na transfery, gdyż średnio wierzę w nie. Ostatnim zakupem gotówkowym był chyba Melikson, albo wykupienie Chaveza w 2011. Pozostałe to były albo wolne transfery, albo wypożyczenia.