Rob_Zombie napisał(a):

Miśkiewicz to ciągle relatywnie młody, a przede wszystkim niedoświadczony bramkarz. Dajmy mu czas, bo to jego debiutancki sezon w seniorskiej kadrze, jako gracz pierwszego składu. Ponadto wszelkie wywiady wskazują na to że to mądry gość, twardo stąpający po ziemi, mający świadomość swoich braków i popełnianych błędów nad którymi ciężko pracuje. Co chyba gołym okiem widać w jego postępach z meczu na mecz. Taki gość to skarb w porównaniu do np. Łukasika który po każdym przegranym meczu jest z siebie zadowolony i uważa że 'byli zdecydowanie lepsi, zasłużyli na zwycięstwo etc.'. No a do tego w tym sezonie mu 'żre'. Ja, podobnie jak kiedyś odnośnie Pawełka będę uparcie twierdził że w naszej drużynie są znaaacznie większe braki na kilku innych pozycjach, ale do bramkarza zawsze najłatwiej się jest przywalić bo tam błędy są bardziej widoczne, a szczególnie w kraju rozpieszczonym zalewem bramkarzy klasy światowej typu Boruc, Kuszczak, Fabiański, Szczęsny etc.
Jakby się tak zastanowić to chyba nasz 4. najlepszy piłkarz w tym sezonie, po Głowie, Brożku i Bunozie. Także prosiłbym odstosunkować się od niego.
|
Przecież nikt mu źle nie życzy, To że za juniora połapał trochę na treningach od potrafiących strzelić to widać i nikt mu tego nie zabierze. Bramkarz to specyficzna pozycja, sam trening z dobrymi to moim zdaniem większa możliwość czerpania doświadczenia niż z meczu, a im lepsi tym większa różnica na korzyść treningu. Jednak kiedy przychodzi moment że się zaczyna regularnie grać trzeba się zmierzyć z presją, potrafić zareagować na strzał tak jak na treningu. Założę się że na treningu łapie takie kopnięcia w zęby. Kiedy poczuje że to nie on musi obronić tylko napastnik musi strzelić to będzie dużo lepiej choć jest nieźle.