W sumie słaby(albo inaczej nie najlepszy) mecz w naszym wykonaniu, odziwo mecz z tamtego sezonu był dużooo lepszy, a tutaj tak jakby bez tego Smudowskiego zapierrr, ale w zasadzie indywidualnie nie wyglądało to źle, profesor Głowa, solidny Chavez(odbijali się od niego

) Misiek wszystko wybronił, Burliga mógł nam zawalić mecz jak parodysta Żyro wygrał z nim pojedynek, Sarki wogóle grał? Stjepa może nie grał najlepszego meczu, ale miał trochę odbiorów - grał solidnie, Chrapek kilka fajnych rozegrań, Broziu wiadomo nasz niezastąpiony kat

Ważne ze ograliśmy cwaniaczkó z Warszawy i oby tak dalej

w końcu liczymy się w lidze, mimo że nie gramy jakoś porywająco zawsze(ale taki skłąd ... ), ale ciułamy punkty co najważniejsze

a przewaga Legii jest żadna, skoro punkty dzielimy na pół

ale gdzie tam do tego ...