Właśnie o takie zwycięstwo nad Legią mi chodziło. O to, żeby nie grać lepiej, żeby mieć mniej okazji, żeby cały czas czekać, żeby statystyki pokazywały, że to Legia była o klasę wyżej, a mimo to, po jednym jebanym błędzie ją pokonać!
Brawo dla Wisły, brawo dla Smudy, taki mecz może odwrócić sezon, podobnie jak derby 3 lata temu za Maaskanta.
