No i koniec.
Cóż to było za widowisko, szkoda , ze państw tego nie widzieli.
Sprzedadzą się , nie sprzedadzą...
Kilku bezpośrednich sprawozdawców, relacje na żywo spod kas.
System padł, a nie system juz działa, och jak przykro znów nie działa, i znów działa, nie działa, ale klub zapowiada, że będzie działał....
Może byśmy tego meczu jutro nie grali, bo czuje się strasznie wypruty emocjonalnie
A już poważnie. Biorąc pod uwagę nasze krakowskie uwarunkowania inaczej jak ogromny sukces nie mozna tego określić. Czy mnie pamięć nie myli, że ostatni raz podobna frekwencja była u nas jakieś trzydzieści kilka lat temu ?
I miejmy nadzieje, że klub wyciągnie wnioski odnośnie systemu.