|
Nie po melanżu tylko widzę, że się wychwala pod niebiosa tę "wielką" Legię, która w pucharach wygrała raptem z kelnerami z Walii i to też po pewnych problemach. Na dodatek zaatakowała ich plaga kontuzji. Ja tam wierzę w Wisłę, a wiarę swoją opieram na występach w obecnym sezonie a nie w poprzednich, bo różnica w mentalności piłkarzy jest kolosalna.
|