|
Sfera marzeń w Krakowie. Przypominam jaki był problem gdy graliśmy na Hutniku. Tramwaj linii 15 składał się często z jednego wagonu. Zresztą podobnie było na Reymonta..
Oczywiście sprawa byłaby pewnie do ogarnięcia przez współpracę Wisły z ZIKiT-em, ale trzeba chcieć. No chyba, że ZIKiT robi nam na złość. Dodatkowe rzucenie 2-3 autobusów w stronę Huty po meczu w szczególności po meczach o 20:30 nie powinno być problemem.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|