|
Rozumiem, że reguły niedemokratyczne tyczą się Hajdarowicza (słupa) i jego zaplecza (pachnie wsią), ale należy pamiętać, że "Rzeczpospolita" przez dwie dekady zmieniała właścicieli jak rękawiczki na zagranicznych właśnie w takich właśnie szwindlach (Hersant, Orkla i Mecom). Koncerny zagraniczne sprzedawały między sobą grupę mediową, której udziałowcem wciąż był Skarb Państwa (49%). Wielokrotne próby całościowej prywatyzacji spółki kończyły się fiaskiem, gdyż każdy z rządów od 1991 roku chciał mieć wpływ na gazetę. W końcu udało się się dokonać zakupu 100% udziałów Hajdarowiczowi, który nie dość, że pierwszą transzę akcji od Mecomu kupił za pożyczone pieniądze to później jeszcze za udział SP miał zapłacić pieniędzmi pożyczonymi z NFI Jupiter. Kto wie w jakich celach powstawały NFI i kto zasiadał w zarządach tych spółek (przypominam, że NFI powstawały na bazie PRL-owskich przedsiębiorstw i central handlu, a schronienie znaleźli w nich zarówno ludzie z KC, jak również prominentni pracownicy odpowiednich służb) tego nie dziwi, że opozycjonista Hajdarowicz, który w PRL-bis dorobił się fortuny (a naprawdę golas) znikąd dostaje taką pożyczkę niczym w kraju bananowym. W pewnym momencie plotki z Rzepy były jednymi z ciekawszych jakie krążyły po moim środowisku, ale tam też przyszła miotła i insiderów "nima". Hajdarowicz to funfel Grasia i Schetyny jeszcze z czasów opozycji, więc można przypuszczać, że "na miętko, na miętko" nauczył go odpowiednich manier. Czy mam tutaj pretensje o złodziejstwo do PO? Oczywiście, bo przewalili kilkadziesiąt baniek, ale należy też pamiętać, że przez ostatnie dwie dekady kilka innych ekip tak samo dokonało kilku przekrętów na tej grupie mediowej zamiast normalnej prywatyzacji tworząc jakieś chore układy, albo firmy polsko-francuskie, gdzie udziałowcem jest Skarb Państwa...
Przykład nocnej zmiany w KRRiTV jakiego dokonał PiS oczywiście ma swoich protoplastów (raz SLD, a raz ekipa Walendziaka z Pampersami), ale dopiero PiS wzniósł się na wyżyny ignoranctwa w stylu w jakim dokonano rewolucji, a później wyczyszczono TVP z ludzi innej wiary.
W rodzinie mam fanatyków niegdyś LPR-owskich, a teraz PiS-owskich, którzy ND kupują niezmiennie od kilkunastu lat i z tego co zaobserwowałem od dobrej dekady jest to gazeta propisowska. LPR umarł śmiercią naturalną, biznesmen Rydzyk, którego nie trawię swoje sympatie przełożył na PiS, a wyborcy, którzy do tej pory popierali mocno LPR przeszli na pozycję hardcorowych zwolenników PiS. Wystarczy popatrzeć na to, że dawne, bądź obecne pióra ND to teraz podrzędni politycy PiS. Nie ma w tym żadnego przypadku. PiS wchłonął LPR wraz dobytkiem, ale oczywiście Rydzyk ma cały czas jakąś tam autonomię. Gdy uzna, że biznes nie idzie, albo że PiS się wypalił to może zmienić strategię. Z Ziobrą raz już postraszył.
Tygodnik Powszechny to była oczywiście pomyłka, ale nie wynikała ona z nieznajomości tematu przeze mnie, a z tego, że nie zamieniłem członu "Powszechny" na "Solidarność" z listy, którą skopiowałem z rankingu sprzedaży tygodników. Tygodnik Powszechny to kościół łagiewnicki w pełnej krasie, czyli wszystko od lewa do PO.
Michnik, tak samo jak GW od momentu "lubczasopismach" dobrze wiedzą, że ich czas powoli przemija, więc przypisywanie im wciąż pozycji Nadredaktora to kompletna pomyłka. Dekadę temu można było to robić, ale nie teraz. Agora chwieje się w fundamentach.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 02.10.2013 o godz. 21:46.
|