|
Ci co idą pierwszy raz to ważne żeby się nie pchali na C. Co dla Was za różnica czy cała prosta będzie zapełniona piknikami czy pusta? Na pewno lepszy piknik niż brak piknika bo puste krzesełko napewno nie odpowie przy dopingu na dwie strony a nowy piknik być może. Po drugie to same korzyści finansowe dla klubu i dla nas bo ci piknicy to potencjalni przyszli bywalcy młyna, może nawet wyjazdowicze.
Nigdy nie będziemy silą jeśli będziemy mieli takie podejście anty do wszystkiego a prawda jest taka jak piszą koledzy wyżej, że jak zajawiać kogoś na Wisłę to właśnie na meczach topowych gdzie jest ciśnienie a nie na tych z Podbeskidziami czy Zagłębiami Lubin gdzie młyn nie daje z siebie wszystkiego. Ci potencjalni stali bywalcy R22 to powinien być dla nas najbardziej pożądany bo taki człowiek, który łapie bakcyla potrafi się cieszyć kibicowaniem, Wisłą, czego wielu starszym stażem kibicom brakuje. Także jeśli chcemy żeby Wisła rosła w siłę to trzeba przepływu i napływu ludzi bo jak się zamkniemy we własnym gronie hermetycznym to prędzjej czy później powymieramy my i nasze zasady jak dinozaury.
Nie ma co płakać na wszystko tylko trzeba koleżków i młodziaków zajawiać na Wisłę. Tak jak my ich ukształtujemy takimi oni będą kibicami Wisły więc brać na siebie odpowiedzialność za Wisłę a nie się wypinać na nowych.
Oczywiście serce boli jak na większośc meczy przychodzi po 11-15 tys a na te lepsze po 20 tys, teraz pewnie będzie ponad 30 ale taka już jest specyfika i to nie jest problem tylko nasz ale chyba każdego klubu piłkarskiego.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|