jaro1985r napisał(a):

Dokładnie! Nie jeden debiutant po takim meczu się zajawi i zacznie chodzić regularnie. W niedzielę "my kibice pomożemy"
|
... 1906 % racjii... mój pierwszy mecz w domu to derby z Hutnikiem, kij że nic z meczu nie pamiętam ale do dziś wspominam jak nieudolnie angielkę klaskałem... wszyscy wyrzucają ręcę a ja dalej klaszczę

albo jak na X przeciskałem się przez dziurę w siatce miedzy starą IX a X. No i te łuki bez betonu, z ziemią i krzaczkami porośnięte.
Dziś narzekacie na frekwencję na Lechii, a wtedy jak na Legię przychodziło 15 000 to było wydarzenie sezonu. A swoją drogą marzy mi się X bez krzesełem jak w Niemczech...