|
Niedziela, koniec weekendu, wieczorowa, w sumie juz nocna pora - tornister spakowany, kanapki w lodowce, paciorek odmowiony. Jutro do szkoly.
Najwiekszy wrog, rywal wiekszosci forumowiczow - przebrzydla Legia - a tu w temacie taka cisza...
Co do meczu - nie przegramy.
|