Wyświetl pojedynczy post
WISŁAZWE
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#217
Stary 29.09.2013, 13:50
Moim zdaniem, wczoraj się okazało jak ważnym zawodnikiem dla naszego zespołu jest Ostoja Stjepnović, mimo tego, że większość z was narzeka na niego wspominając wciąż Sobolewskiego wczoraj po jego zejściu po pierwszej połowie zobaczyliśmy obraz nędzy i rozpaczy w środkowej linii.

Michał Nalepa niestety nie zagrał najlepszych zawodów do tego jeszcze załapał się na żółtą kartkę co eliminuje go z gry w następnym spotkaniu.

Do tego brak Michała Chrapka. Też zrobił swoje.


Narzekanie na postawę Gurerriera troszkę nie na miejscu, sam Smuda i nawet zawodnik mówił, że w poprzednim klubie o taktyce to może słyszał z gry FM. Co widać, dajmy mu czas na aklimatyzację w zespole i poznanie naszej taktyki, a nie wieszajmy na nim psy po dwóch spotkaniach. Spokojnie, na końcową ocenę przyjdzie czas po rundzie jesiennej.




---

Przed sezonem, każdy by ten punkt w Chorzowie brał w ciemno, jeszcze nie tak dawno mieliśmy walczyć o utrzymanie i starać się wejść do górnej połowy tabeli, po 10 kolejach robimy wynik ponad stan a niektórzy by już chcieli pewnie mistrzostwa i pucharów. Otóż nie!

Celem dla Wisły w tym sezonie jest miejsce w górnej połowie tabeli a nie mistrzostwo i im szybciej przestaniecie pompować balonik tym lepiej dla was, bo sezon się skończy mistrzostwa nie będzie, a od was usłyszeć będzie można tylko wylewanie żalu i wiadra pomyj na piłkarzy i trenera za brak mistrzostwa. Nikt nie złożył deklaracji, że celem jest mistrzostwo. Każdy wynik ponad stan jest dla nas miłą niespodzianką a nie obowiązkiem.



Czy remisy na wyjazdach są takie złe?

W zeszłym sezonie po 10 kolejkach mieliśmy 11 punktów i bilans spotkań wyjazdowych 1-1-3 czyli w sumie 4 punkty. A teraz mamy 18 punktów i bilans wyjazdowy 1-4-0 czyli 7 punktów. Wiem, że każdy by chciał samych zwycięstw, ale tak się nie da.

Przyjmujcie każdy punkt z szacunkiem, bo w zeszłym sezonie za ten remis to dalibyście się pokroić..
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.




Kraków, 9 marca 2012.






Odpowiedz cytując