|
Znowu zaczyna się szkalowanie Wisły w wykonaniu ludzi mieniących się kibicami Wisły. Rozumiem, że dziennikarze będący kibicami Legii mogą nienawidzić Wisły i mogą Wisłę cały czas gnębić.
Ale znowu, zaczyna się działanie przeciw Wiśle w wykonaniu Framata. Szkoda, że Markusik, Flamengista (robiący karierę u Legionisty Stanowskiego) i reszta dawnej ekipy przestała się udzielać, bo dzisiaj by ogłosili żałobę narodową. Aż czekam na kolejny artykuł niszczący Wisłę we Fakcie napisanego przez kolejnego kibica Migę - znanego ze szkalowania klubu, któremu ponoć kibicuje.
Popatrzmy na skład z tego meczu, czy piłkarzy grających w tym sezonie: Boguski, Garguła, Bunoza - byli niedawno na wylocie z klubu, bo byli za słabi. Brożek - uznany swego czasu za zbyt słabego, aby zaistnieć w Wiśle ery Maaskanta, Valckxa i Basałaja. Podobnie jak Małecki. Burliga, Nalepa, Chrapek - nigdy mieli nie zaistnieć na Reymonta. Stjepanović, Guerrier, Sarki, Miśkiewicz mają CV i status dużo gorszy od ,,gwiazd" Valckxa.
Teraz nagle wymaga się od tych piłkarzy nie wiadomo czego. To nie wina Smudy, że Wisła jest w zapaści sportowej i finansowej. Warunki jakie ma Smuda do tych jakie miał Maaskant, to przepaść. Maaskant miał eldorado i wszystko zepsuł. Smuda zastał drużynę rozbitą, słabą, wypaloną, o niezbyt ciekawych perspektywach, a wymagania jakby miał w drużynie jedenastkę zawodników zarabiających w granicach 300-400 tys. euro rocznie o charakterze gwiazd, które miały wciągnąć naszą ligę bez problemu. W lipcu Wisła miała walczyć rozpaczliwie o utrzymanie, teraz niby ma być MP? A co jutro? Faza grupowa LM, czy jeszcze więcej? Oczywiście tym samym składem.
Czy Wisła końcówki Maaskanta, a więc nieporównywalnie droższa (pod względem finansowym do obecnej straszna przepaść) wygrałyby z dzisiejszą? Śmiem wątpić, bo wówczas Meliksona nie było.
Dla mnie Smuda nie jest gorszym trenerem od Maaskanta, a obserwując Smudę od kilkunastu lat uważam, że jest lepszy. Tylko, jeśli ktoś będzie patrzył się przez pryzmat chodzenia do solarium Roberta oraz jego sztuczek pijarowskich, to faktycznie Smuda mu się nie spodoba i zawsze będzie go krytykował, niezależnie od jakości pracy Franciszka.
Fakty są takie, że po roku pracy Maaskanta i strasznej ofensywie transferowej nie dało się patrzeć na grę piłkarzy, a ile kasy poszło się zmarnować, to szkoda gadać.
Fakty są takie, że Brożek po wielu miesiącach bardzo rzadkiego i słabego grania daje więcej jakości Wiśle niż Genkow w najlepszym okresie. Ten Brożek, który w szczytowym okresie kariery u nas zarabiał ponad dwa razy mniej niż Genkow dostał na starcie (teraz ta różnica jest jeszcze większa). Samo porównywanie Genkowa do Brożka jest niewłaściwe i obraża Pawła. Bułgar oprócz krótkiego okresu na początku, nigdy nie pokazał, że jest wystarczającym napastnikiem nawet na naszą ligę. Był jednym z największych niewypałów transferowych, aby nie powiedzieć mocniej. Nigdy nie zbliżył się do pozycji jaką miał Brożek za czasów Skorży w Ekstraklasie.
Najpierw niech Smuda dostanie eldorado, a potem w przypadku niepowodzeń, można go krytykować. Teraz, zakrawa to o działanie na szkodę Wisły.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 29.09.2013 o godz. 00:50.
|