Wyświetl pojedynczy post
thechris
Senior Member
 
 
Od: 08.2003
Skąd: Somewhere between nowhere and goodbye

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#166
Stary 28.09.2013, 21:00
Niby po 30 minutach powinno 0:3 dla Wisły.

Później Wisły nie było. Między 30 a 90 minutą obrona Częstochowy i momentami problemy nawet z wybiciem na oślep. Powtórka z derbów i z meczu z Jagą. Naiwne myślenie, że godzina wybijania na oślep da 3 punkty... Żenująca druga połowa i fart niesamowity, że w ogóle jest remis. To niewiarygodne, że można grać tak słabo i nie przegrywać. Ślizgnęliśmy się Górnikiem, Pogonią, Cracovią i dziś z Ruchem... Za każdym razem Wisła była słabsza lub zdecydowanie słabsza (np. w derbach mogło być ze 4:1 dla Pasów).

Mam wrażenie, że gdyby nie Głowacki to w każdym meczu byłoby 3-4 gole w plecy.


A Brożek? No cóż, musiał przyjść słabszy dzień. Jakby nie miewał słabszych dni to by nie musiał wracać do Ekstraklasy.
Ostatnio edytowane przez thechris : 28.09.2013 o godz. 21:17.
Odpowiedz cytując