leszekpw napisał(a):

Dzisiejszy mecz pokazał jedno, pomimo kilku niezłych występów jednak Miśkiewicz nie jest bramkarzem tej klasy, któa gwarantuje spokój z tyłu. Wybicia piłek po stałych fragmentach katastrofalne, wogóle przyklejony do linii i nie piszę tego przez pryzmat tego meczu ale i zeszłorocznych.
Przydałoby się w zimie pomyśleć o lepszym bramkarzu. Brożek jak to zwykle było czy w piłce klubowej czy reprezentacji by strzelić gola potrzebuje kilka sytuacji 100%. Dziś strasznie spartolił.
Za to podobała mi się gra zarówno Sarkiego jak i Guerriera, zwłaszcza ten drugi w pomocy może być bardzo przydatnym zawodnikiem.
|
Święta prawda co do Miśkiewicza. Też kiedyś zwracałem uwagę na to, że jest zbyt mało pewny siebie. Boi się wychodzić do dośrodkowań jakby bał się, że coś spieprzy. Jak bramkarz czeka na linii przy rzucie rożnym to wystarczy, że rywal odda celny strzał i na 90% jest bramka.
A co do meczu to po raz kolejny nie wychodzimy na druga połowę. Nie wiem gdzie tkwi przyczyna, do przerwy zdobyliśmy bramkę, nie pozwoliliśmy Ruchowi na wiele, mecz był pod kontrolą. Czy to są braki w koncentracji, zbytnie rozluźnienie? Tym musi się zająć Smuda. Sporo ludzi pisało tutaj, ze wygramy wysoko i na luzie (jak przed derbami). I znowu trzeba powiedzieć, że z przebiegu gry remis to dobry wynik.