Dariook napisał(a):

Z
A wiesz jakie przesłanki kierowały w/w przez Ciebie piłkarzami że wybrali Wisłę? Wtedy nie było za to kasy ale mogly być inne profity.
|
Nie wiem jak wszyscy, ale wielu z nich przychodziło na Błonia, a potem na stadion klubowy i marzyło o grze dla Wisły Kraków.
Dużą rolę odegrał sam pomysłodawca założenia Wisły - Tadeusz Łopuszański, który był
odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi i francuską Legią Honorową. Tak wielka postać założyła Wisłę, a nie jak niesie wieść z niewłaściwej strony Błoń - policja, której zresztą wtedy nie było.
Cytat:
|
Było to na wiosnę 1906 r. kiedy to profesor Tadeusz Łopuszański po zajęciach szkolnych zatrzymał nas w klasie proponując utworzenie klubu sportowego. Propozycja ta zaszokowała nas do tego stopnia, że milczeliśmy, bo wprost nie chcieliśmy wierzyć by coś podobnego mogło wyjść z ust i to profesora. Profesor jednak zrozumiał nasze milczenie i jakby nic opowiadał jak to w innych państwach rozwija się sport, więc i my Polacy musimy włączyć się w ten nurt. Na te słowa radość taka zapanowała, żeśmy zaczęli klaskać i niejednemu łza pokazała się w oku. Godziliśmy się na wszystko, że klub będzie nazywał się Wisła, i znowu oklaski i okrzyki "Polacy i Wisła to Polska!
|
- wspominał Roman Wilczyński, pierwszy z piłkarzy Wisły i naoczny świadek założenia Wisły.
Reyman do Wisły trafił w wieku niespełna 13 lat.
Ówczesne statuty klubowe sprawiały, że Wisła była klubem wyjątkowym. W Wiśle mogli grać tylko Polacy. To był jeden z pierwszym klubów w Polsce, mocno patriotyczny. Już podczas uroczystości klubowych na 25-lecie Wisła zrzeszała kilka tysięcy sportowców - wspaniałych ludzi, sportowców, patriotów, żołnierzy.
Na trybunach Wisły pojawiali się generałowie Wojska Polskiego. Często siedzieli w loży VIP. Stadion odwiedzało wielu znanych ludzi Krakowa jak malarze czy aktorzy. Tereny Wisły służyły przecież legionom Piłsudskiego za "domówkę".
To wszystko sprawiało, że chciano grać w tej Wiśle. Tyle, że ówcześni ludzie i piłkarze traktowali tą Wisłę nie jak pasję, jak coś bez czego nie mogliby żyć.
Pięknie to ujęli działacze Pogoni Lwów kiedy to po I wojnie światowej Reyman wraz z przyjaciółmi reaktywowali Wisłę
Cytat:
Ledwie wojna przycichła, wyrastają starzy Wiślacy jakby spod ziemi,
stają znowu do warsztatu pracy.
Potęgą woli, solidarności, potęgą miłości, idei i ducha tych ludzi Wisła zwycięży!
|
Co by było.. gdyby nie hard ducha tychże bohaterów Wisły.. kto wie, może dziś kibicowalibyśmy innej drużynie.
Żadnych profitów nie było. Przecież Reyman wspominał, że dla niego byłoby hańbą pobierać jakiekolwiek pieniądze za grę dla Wisły. To był ich klub, to była ich miłość. To nie było ich miejsce pracy.
Z okazji rozegrania 400. meczu przez Reymana w barwach Wisły dostał od prezesa TS-u skromny upominek i uścisk dłoni. Tyle.
Reyman z wielką pokorą to przyjął. Najchętniej chciałby tego uniknąć..
Stadion Wisły często był wypełniony po brzegi, niemniej jednak ludzie musieli zobaczyć tą Wisłę,
A tu piękna scena kiedy to legenda Wisły - Maksymilian Kozmin jest niesiony na rękach przez kibiców Wisły na stadionie.. Cracovii.
To było to. To była ta magia i ta wyjątkowość Wisły.