AS82 napisał(a):

A czy w Balicach jak jest mgła to piloci podchodzą do próbnego lądowania ? 
Zrozum to ,że jak jest mgła to się nie ląduje ,nie podchodzi do lądowania itd. tylko się udaje na inne lotnisko . Gamoni to poszukaj wśród tych ,którzy doszukują się bomb w gaśnicach , a nie biorą pod uwagę najprostszej rzeczy czyli czynnika pogodowego.
To że lotnisko w Smoleńsku nie było zamknięte z powodu fatalnych warunków pogodowych ,nie zwalnia pilotów z myślenia .Nie powinni podchodzić do lądowania ,wiedząc ,że kilka minut wcześniej ogromne problemy podczas lądowania mieli piloci Jaka . Proste jak drut.
|
Mistrzu nie ma czegoś takiego jak podejście do próbnego lądowania

Jest zejście do wysokości decyzji która dla lotniska w Smoleńsku była ustalona na 100 m - do której tak także w Balicach podczas mgły można schodzić. Jak ustalił Instytut Sehna z Krakowa na wysokości 100m padła komenda odchodzimy,potwierdzona przez drugiego pilota. To co dzieje się dalej jest nadal nierozwiązane : samolot opada, silniki długo nie reagują , w kokpicie jest cisza.Powstały więc dwie teorie- jedna że korzystali prawidłowo z wysokościomierza barycznego (komisja Macierewicza) ale w samolocie COŚ zaczeło się dziać - wskazują na porozrzucane części samolotu znacznie przed brzozą którą z kolei wskazują na przyczynę wypadku członkowie komisji Millera twierdząć że piloci nieprawidłowo korzystali z wysokościomierza radiowego. Laikom pozostaje wiara i ...logika. Komisja Millera poza zdjęciamitajemniczego fotoamatora Amielina i wbitym w drzewo kawałkom samolotu nie ma nic na poparcie swojej teorii, komisja Macierewicza wykonała symulacje z parametrami znacznie zawyżonymi która sugeruje że skrzydło nie mogło sie urwać a ostatni sygnał TAWS 38 został ukryty bo nie pasował do teorii o wysokościomierzu radiowym a więc i do brzozy. To tyle tak w kalejdoskopowym skrócie. Na tej bazie powstaly teorie co moglo wiec się wydarzyć jeśli badania kom. Millera ma zasadnicze wady i niedociągnięcia.Stad też różne wyszydzane a czasami celowo wrzucane teorie,tezy/hipotezy o helu, bombie termobaryczniej, zwarciu inst.eklektrycznej w skrzydłach , bombie w gaśnicy, zestrzeleniu etc.etc. Bo prawda jest taka że coś jest ukrywane co potwierdziła częśc rodzin i red.Gmyz kiedy tak Seremet jak i jeden z prokuratorów wojskowych na zbyt wnikliwe ich pytania odpowiedzieli (w różnym czasie)- czy napewno chcą poznać odpowiedzi gdyż mogą one wywołac wojnę z Rosją.Tyle co wiemy