emj10 napisał(a):

|
Nie znam się na tym i nie mnie oceniać kto jak wykonał swoją pracę. Wiem natomiast, że komisja ustaliła ostateczne wnioski nie mając wykonanych do końca kilku istotnych zadań, a Binienda sformułował wnioski ze swoich badań nie mając dostępu do odpowiednich danych. Niech eksperci ocenią kto zrobił większą fuszerkę.
|
W porządku - tylko trzeba sobie odpowiedzieć, kto tu jest odpowiedzialny za takie dostarczenie materiałów dowodowych aby można było przeprowadzić rzeczywste badania.
Binienda czy komisja?
Kto tu jest organem państwowym? Zespół Macierewicza czy Komisja Milera?
Podstawowy błąd i wydaje mi sie zamierzony przez władze tego kraju w rozumowaniu polega na tym, że wnioskowanie komisji milera porównuje się do wnioskowań komisji macierewicza.
Różnica polega jednak na tym, że o ile Macierewicz ma prawo do wnioskowań z gównianych dowodów o tyle Miler takiego prawa nie miał.
Jesli nawet stworzyć zarzut w stosunku do Macierewicza, że jego wnioskowanie ma gówniane podstawy to niestety, nie jest to zarzut w strone Antka a w stronę rządu. I pod tym względem - chwała Bogu, że jest ten Binienda i Antek - bo oni falsyfikują ten nierząd - a kumaty winien sam wyciagnąć wnioski
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43