Wejście bez piłki od tyłu na nogi - o jakiej kontrowersji mówimy


Na powtórce może tego nie widać, wygląda to nie tak strasznie, a w rzeczywistości wejście Frankowskiego brutalne. Donald utykał do końca spotkania, był już przygotowany nawet za niego zmiennik, czyli na pewno nie udawał. Autentycznie żal mi było chłopaka bo widać było że się męczy... Takie chamstwo powinno być tępione na równi z udawaniem po faulach. To że obraz gry uległ zmianie po tej kartce to inna para kaloszy.