nie boje sie tego stwierdzenia -
zagralismy gorzej niz z pasiastymi, a smiem twierdzic ze to byl nasz najgorszy mecz w tej rundzie.oczywiscie nie biore pod uwage gry po czerwonej kartce, choc i tu Lechia nie spisywala sie najgorzej. Wymienili 3 klepy i juz byli pod naszym polem karnym a my nie mozemy sobie poradzic z atakiem pozycyjnym z przewaga zawodnika. Grajac w przewadze jedyne na co nas stac to kontry ? no panowie.
troche indywidualnych ocen:
+
Glowa - profesore, kilka razy ratowal dupe i przecinal ostatnie podanie przed gole. Dobrze asekurowal
Chavez - poprawnie, bez wiekszych bledow, raz saneczki byly
Brozio - swoje zrobil, brawo
Boguski - tak tak, Boguski drodzy Wislacy. Gosc moze nie ma efektywnych akcji ktore bysmy rozpamietywali po meczu, ale odwala czarna robote, jest wszedzie, nie odstepuje od rywala, dobry w destrukcji na srodku pomocy.
-
Nalepa - o ile w derbach nie gral na swojej pozycji (choc w sumie defensywnemu pomocnikowi najblizej do obroncy), to wczoraj juz gral. I zagral zle. Surowy strasznie, bezuzyteczny w destrukcji. Ja bym mu dal odpocząć.
Donald - matko bosko czestochosko, doprowadzal mnie do zawalu tymi wykopami. Wykop na uwolnienie ze swojego naroznika prosto w nasze pole karne do przeciwnika. No i tak bylo ze 2 razy. Nie dokladne zagrania. Generalnie trema go zjadla. Ale na ta chwile dla mnie on ma bardziej chyba predyspozycje jako lewy pomocnik niz obronca.
Chrapek - sory, jedynie gol go broni. Tak to jest snujacym sie , malo ruchliwym, nie pokazujacym sie innym, pilkarzem. Zero destrukcji w srodku pola, Boguski juz lepiej w tym elemencie zagral. Chrapek w.g. mnie to wieksze cieple kluchy niz Boguski - ten sie przynajmniej rusza. Ani to playmaker, ani DM, niewiadomo co to. Nie zaluje ze nie zagra z Ruchem
Malecki - jego wystep podsumuje tak
http://www.youtube.com/watch?v=xGdDX730wwg . A szczytem s....ysyństwa bylo zejście z boiska prosto na lawka nie przez srodek plyty gdzie wchodzil Sarki (?) , ani reki Smudzie, ani pocaluj mnie w dupe. Za niego Donald, bezapelacyjnie.
Podsumowywujac - z taka gra jak wczoraj nie mamy czego szukac w Chorzowie, o Legii nawet boje sie wspominac. Przeciez wykartkowani pilkarze to byli gracze defensywni, czyzby Ostoja mial taki wplyw na nasza ofensywe ?
oczywiscie, na samym koncu licza sie 3 punkty i z tego sie nalezy cieszyc, ale o tym meczu nalezy szybko zapomniec