Drozd napisał(a):

|
Jak to "wyciągasz". Po prostu żałuję, że pożegnalny mecz Franka nie odbył się u nas. Nie muszę chyba tłumaczyć że były/są do tego podstawy. Moim zdaniem klub, a PRZEDE WSZYSTKIM KIBICE są mu winni podziękowanie bo tylu chwil radości, że wspomnę tylko Saragossę, nie dostarczył na Wiśle żaden inny piłkarz w ostatnim dwudziestoleciu. Dodając do tego fakt że praktycznie załatwił nam awans na MŚ do Niemiec jakaś forma wdzięczności byłaby zdecydowanie na miejscu. Bo na dzisiaj zachowujemy się jak Janas co mi się nie podoba.
|
Wiesz co dobrze się skończyło, z Jagi wyszedł w świat i w Jadze zakończył karierę, w Białymstoku zawiesił buty na korku i pożegnał z zawodową karierą. Mi się to podoba, ale mogła wyjśc też inicjatywa z Wisły z jakimś podziękowaniem za lata spędzone w Krakowie. Chociażby np prezes by pojechał z tej okazji wręczyc mu laurkę z podziękowaniem.
Niestety nie jestem w stanie pojąc skąd się wśród kibiców bierze niechęc do jego osoby. Facet dla Wisły strzelił sporo bramek, zostawił sporo zdrowia na boisku, robił to co do niego należało w sposób najlepszy jaki mógł, a mimo to jest nazywany szczurem. W dodatku nie odszedłem za darmo tylko klub jakieś tam pieniądze za niego skasował. Kiedy chciał wrócic to niestety pocałował klamkę w gabinecie DzejBi. Dziwna sprawa bo np Kalu Uche wszyscy szanują, a ten miał takie fochy, że po tym co odwalał powinien byc po dzień dizsiejszy mieszany z błotem. Z tego co pamiętam Kosowski też domagał się transferu i też jakoś wszyscy go szanują, a gdy odszedł bardzo osłabił Wisłę przed meczami z Anderlechtem.
Może nie myślę jak "typowy" kibic ale nir ozumiem powyższych spraw. Proszę
element wytłumacz mi dlaczego tak to wygląda ? Dlaczego Franek jest szmacony, a inni nie? Dlaczego Kosowskiemu jest bliżej legend niż Frankowskiemu ? Bo odszedł we wcześniejszej fazie okienka transferowego i w ogóle nie zakładał pomocy w eliminacjach do mitycznej LM ? A Franek zachował się na tyle fair, że chciał jeszcze ten jeden raz spróbowac sięgnąc nieba?