element napisał(a):

Ale kto znieważa?
Jedni uważają go za legendą, drudzy za szczura.
Ja jestem z grona osób która go uważa za zasłużonego piłkarza, który brzydko się zachował, w momencie kiedy kibice Wisły najbardziej go potrzebowali - jako kapitana zespołu. Oczywiście za legendę nigdy go nie będę uważał, za taki manewr jaki odjebał przy odejściu dostałby "karnego kutasa" od chociażby Reymana, który jest niekwestionowaną legendą i trudno, żeby obok niego stał Frankowski. Reyman nie po to wraz z przyjaciółki wylewał poty bohatersko walcząc o przeżycie klubu, żeby po 80 latach Frankowski niczym panienka się obraził po porażce z PAO i zostawił zespół będąc do chuja KAPITANEM zespołu. Na prawdę.. bramki, mecze to nie wszystko by stać się legendą. Ważne jest wnętrze człowieka i to jak się zachowuje w najbardziej krytycznych momentach. Wtedy poznaje się charakter gościa.
Zamiast wydawać pieniądze na takie coś, niech one zostaną przeznaczone na budowę pomnika Reymana.
Na temat Franka już wystarczająco zostało napisane.. jedni i drudzy się nawzajem nie przekonają. I nie ma sensu chyba..
|
Czyli gdyby odszedł przed PAO to nie byłby "szczurem"? Bo o Żurawiu czy Szymku "szczur" nikt nie mówi.
Franek walczył całym sercem o Ligę Mistrzów z kilku przyczyn się nie udało więc odszedł. Normalna kolej rzeczy. A wyzywanie go świadczy o tych którzy to robią. Całe szczęście przygniatająca większość rozumie oczywistości.