Ciekawe odkrycie:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/62814...upowanie-tuska
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Co-t...e-2940300.html
wg WybGazety z 30.100 członków PO, którzy ujawnili swoje wykształcenie (70% z ogólnej liczby 43.000) aż 14.100 działaczy legitymuje się wykształceniem podstawowym.
Przypomina mi się regularny rechot dotyczący wykształcenia wyborców PiS (osoby z wykształceniem podstawowym i zawodowym) i PO (głównie osoby z wykształceniem wyższym i średnim). No i oczywiście nasuwa się refleksja:
"Czy to jest lepiej, że słabo wykształceni głosują na lepiej wykształconych, czy może gdy dobrze wykształceni głosują na słabiej wykształconych?"
Co zaś do wiary w jakiegokolwiek polityka - przecież to jest śmieszne....
Wybór takiej czy innej partii wg mnie powinien być determinowany wartościami, które dana partia prezentuje, działaniami w zakresie rządzenia, programami i ich realizacją....
Biorąc pod uwagę takie fakty wystarczy stwierdzić, który rząd był bardziej, a który mniej opresyjny w stosunku do obywateli i to zarówno w kwestiach administracyjnych, fiskalnych jak i wolnościowych....
Wg mnie przy porównaniu rządów PiS i PO wszystkie te powyższe fakty świadczą na korzyść PiS-u.
Natomiast twierdzenie, że PiS cały czas jest na przemian z PO przy przysłowiowym korycie - to nie wiem jaka jest definicja koryta - jeżeli chodzi o rządzenie - to takie twierdzenie nie jest prawdziwe, jeśli chodzi o zasiadanie w parlamencie - to można to uznać za prawdę, ale z drugiej strony to brak odpowiednio wielkiej opozycji w parlamencie doprowadziłoby do takiej dewastacji państwa jaka mogła dokonać się w latach 2001-2005.