martin_6 napisał(a):

|
Nie jestem kamikaze i nie zostałem wywołany do tablicy, ale się wypowiem (bo mogę). Sprawa z policją w Warszawie to kpina z prawa, samorządu i służb państwowych. Kolejny powód, by Platformę wraz z Tuskiem i Gronkowiec-Walcz wy.......ić na zbity ryj z koryta i zakopać jak najgłębiej, żeby już nie wylazła. Ale na pytanie, czy gdyby prezydent stolicy był z PiS-u (PSL/SLD/Gowin Party albo czegokolwiek innego), stałoby się coś podobnego, odpowiadam - nie wiem. Natomiast potrafię to sobie wyobrazić, bo mentalność ludzi na dołach partyjnych jest wszędzie taka sama. Za rządów PiS-u też były różne przekręty (choć przynajmniej była też wola, by z tymi przekrętami walczyć, jedna z rzeczy, dla których wolę PiS niż PO), bo nie zmienisz mentalności ludzi, których władza od wieków deprawuje.
|
Oczywiście, że masz rację, pewności nigdy nie ma, ale casus Lipca, czy afera gruntowa pozwalają mieć nadzieję, że reszta nie będzie próbować. Dlaczego? Ze strachu, że jak będzie wtopa to pozamiatane, a nie jak z Sawicką czy ustawą hazardową. Po takich doświadczeniach twierdzenie że "wszyscy tacy sami" to celowa manipulacja. Uprawiana o zgrozo przez przedstawiciela KNP niby nieuwikłanego, śmichu warte...