Wyświetl pojedynczy post
BBudowniczy
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24085
Stary 22.09.2013, 16:37
sambo napisał(a):Wyświetl post
a to jest największy dramat w chwili obecnej. Wiara (bo tego się nie da inaczej zdefiniować) w uzdrawiającą moc Jarosława i jego akolitów.

To jest taki fenomen który naprawdę trudno pojąć.

Bo o ile wyborcy Platformersów mają wszystko głęboko w dupie i to przyznają byleby PIS nie rządził, to wiary wyborców PIS zrozumieć nie sposób.

Wychodzi na to, że to jest tylko przeciwny wektor - czyli, że skoro platformersi zrobią wszystko, żeby PIS nie rządził, to druga strona barykady zrobi wszystko, żeby rządził.
Z czego wywnioskowałeś, że wierzę w "uzdrawiającą moc Jarosława i jego akolitów"? Ja wierzę w Boga, całą resztę mogę co najwyżej przyjmować jako wielce prawdopodobną na postawie znanych mi uwarunkowań, i tak też napisałem. Jeżeli Ty i kamikaze nie widzicie różnicy w podejściu do tematu "polskiego antysemityzmu" od strony PiS i od strony "salonu", to naprawdę wam współczuje. Zalinkowany przez Gwiaździstego artykuł był zresztą autorstwa posła PiS-u.

Dlaczego kolega kamikaze nie zainteresował się np sytuacją z HGW w Warszawie, za to jak piesek Pawłowa natychmiast wyskoczył na "Kaczoland"? Bo może (odpowiem w Twoim stylu): to typowe dla "wyznawcy" Korwina, "wierzącego" jedynie w uzdrawiającą moc Korwina i jego akolitów", by zrównać Michnika z Kaczyńskim w ich stosunku do "polskiego antysemityzmu", Jaruzelskiego i Kaczyńskiego jako takich samych "czerwonych". By pokazać tym niezdecydowanym: ludzie, nie ma sensu głosować na Kaczora, bo to taki sam złodziej i komuch jak cała reszta, zaglosujcie na złotego Korwina. I tak jak w każdych wyborach , zawsze jakiś tam ułamek procenta elektoratu zmarnuje swój głos na kolejną kanapową partię Mikkego.

Cytat:
A ta chęć wyzwala nawet wiarę w naprzyrodzone przymioty Jarosława i wręcz przymioty pozwalające nazwać go świętym już za życia
Takiego czegoś u siebie nie zauważyłem,gdyż o ile poglądy PiS pod kątem światopoglądowym są mi bliskie, to wiele ich pomysłów na gospodarkę mi się nie podoba. Ale mając na uwagę ich walkę z korupcją w latach 2006 - 2007 r. i Zytę Gilowską jako ministra finansów, wolę zagłosować na nich niż na "teoretycznie liberalną" PO i kanapowców od "300-400 urzędników z kalkulatorami" Korwina.
Natomiast bardzo bawi mnie "wiara w nadprzyrodzone przymioty" Korwina - Mikke u jego wyznawców, choć szanse JKM na dojście do władzy mieszczą sie od wielu lat w granicach błędu statystycznego, a jego wrzucane tu i uwdzie pomysły, skutecznie odstraszają od niego potencjalny elektorat.

martin_6 napisał(a):
Ale na pytanie, czy gdyby prezydent stolicy był z PiS-u (PSL/SLD/Gowin Party albo czegokolwiek innego), stałoby się coś podobnego, odpowiadam - nie wiem. Natomiast potrafię to sobie wyobrazić, bo mentalność ludzi na dołach partyjnych jest wszędzie taka sama. Za rządów PiS-u też były różne przekręty (choć przynajmniej była też wola, by z tymi przekrętami walczyć, jedna z rzeczy, dla których wolę PiS niż PO), bo nie zmienisz mentalności ludzi, których władza od wieków deprawuje.
Szczerze? Też nie wiem, bo wszędzie są czarne owce, ale prawdopodobnie taki prezydent dostał by kopa w d... zarówno od partii jak i od swoich wyborców.
Osobiście nie oczekuję, że partia na którą zagłosuję w kolejnych wyborach będzie się składać z samych nieskazitelnych ludzi, ale oczekuję że będzie posiadać i wspierać mechanizmy by wykrywać skorumpowanych polityków i odpowiednio ich pożegnać.
Przykład:
Tomasz Lipiec (PiS) - Mirosław Drzewiecki (PO)
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"