Drozd napisał(a):

Nie ślepo zakochany tylko obiektywny. Nie wymagam od niego rąbanki czy rajdów po skrzydle tylko mądrego rozegrania jak ma piłkę i dobrego ustawienia w obronie. Po przerwie Małecki był od niego dwa razy słabszy, to samo Chrapek. Ogólnie gra była na alibi i nikt nie zasługuje na pozytywną ocenę, poza Głowackim i Bunozą. Jednak najmodniej pojechać po Boguskim i czym kto bardziej bez pojęcia tym chętniej sobie używa. A epitety które się pojawiają zasługują na reprymendę ze strony odpowiedzialnych za poziom dyskusji. Niestety cisza...
Gdyby Boguski tak podał jak Małecki do Brożka, to niektórzy chyba by się zapluli
|
Nie wierzę, że ktoś po takim meczu w wykonaniu Boguskiego próbuje znajdować jakiekolwiek argumenty na jego obronę. Chrapek i Małecki gorsi od Boguskiego

! Serio? Śmiem twierdzić, że nie było w sobotę słabszego piłkarza w obu zespołach. I to w obu częściach spotkania. Był całkowicie poza grą, bezużyteczny w defensywie (albo nie podejmował mocnej walki fizycznej albo odbijał się od piłkarzy przeciwnika) a jego wkład w ofensywę to wielkie, tłuste "0". I to jego przyjęcie piłki na 1,5 metra...
Graliśmy na dobrą sprawę w dziesiątkę.