|
Żeby pokonać Włada, potrzebny jest ktoś, kto potrafi przyjąć i oddać. Niby proste, a jak trudne.
Wach potrafił przyjąć, oddać już nie, Pianeta był bez szans, Mormecka przemilczę..
Najbliżej w ostatnich latach pokonania Włada był Samuel Peter, który przyjmował wszystko, jeszcze bardziej niż Wach, ale przy okazji potrafił "iść do przodu".
Potrzeba kogoś, z taką agresywnością, jak Brewster.
Może Chisora? Ja nie mówię, że on by Włada pokonał, jedynie mam na myśli, że nie stał by przez całą walkę za podwójną gardą, w oczekiwaniu na lucky punch.
|