|
Nie będę się wdawał w twoje retoryczne gierki okraszone cytatami i screenami bo to do niczego nie prowadzi. Ja nie kwestionuje tego ze ci profesorowie są znawcami w dziedzinach jakimi się zajmują ,ale w przypadku Smoleńska sie skompromitowali bo nie podali żadnych wiarygodnych dowodów na tezy głoszone przez Macierewicza , ale są to jakieś domysły , przypuszczenie , powołują się na jakieś porównania ( o wybuchajacych stodołach) ,przyznają ,że nie mają dokładnych badań ani danych itd. Generalnie wyszło na jaw że król (Macierewicz) jest nagi a jego profesorowie to zwykli dyletanci ,którzy swojej "pracy" nie oparli na rzetelnych danych i dowodach ,tylko robili wszystko pod tezę ,żeby uwiarygodnić szaleństwo Macierewicza.
Co do słów Palikota to cóż, sądze ,że i tak są w jakiś sposób uprawnione bo Kaczyński był głównym organizatorem i główną postacią tego lotu , zatem on , a raczej jego urzędnicy powinni zabezpieczyć ten lot ,w tym wypadku sprawdzić prognozy pogody i ten lot powinien zostać odwołany albo przełożony na inny dzień. Tak to przez niedbalstwo i nieodpowiedzialność zginely 96 osoby. Słowa może za mocne ,chocby ze względu na zmarłych ,ale mimo wszystko te słowa to nic w porównaniu z tym do czego służy Katastrofa Smoleńska Kaczyńskiemu a więc do brutalnej i agresywnej gry politycznej ,która ma spowodować ,że wygrają wybory.Robienie z Tuska i Komorowskiego morderców, spiskowców z Putinem jest największej wody s....ysyństwem dla mnie ,tymbardziej ,że w tej katastrofie zgineła mu najbliższa rodzina. Jak by mi zginął brat to na pewno bym na jego śmierci ,nie chciał czerpać profitów ,tak jak Kaczyński na śmierci brata chce wygrać wybory i "zatrudnił" do tego Macierewicza ,który od 3 lat wszczyna histerię smoleńską ,byle mieć pretekst do atakowania Tuska i PO
|