Najlepsze jest to, że w trakcie meczu Donald wciąż nie rozstał się z FB. Chyba w trakcie meczu siedział na telefonie i wrzucił kolejny post co można zauważyć po dacie wpisu pod tym komentarzem.
https://www.facebook.com/photo.php?f...6939506&type=1
To nam się fejsbukowicz trafił.