|
Jak to "wyciągasz". Po prostu żałuję, że pożegnalny mecz Franka nie odbył się u nas. Nie muszę chyba tłumaczyć że były/są do tego podstawy. Moim zdaniem klub, a PRZEDE WSZYSTKIM KIBICE są mu winni podziękowanie bo tylu chwil radości, że wspomnę tylko Saragossę, nie dostarczył na Wiśle żaden inny piłkarz w ostatnim dwudziestoleciu. Dodając do tego fakt że praktycznie załatwił nam awans na MŚ do Niemiec jakaś forma wdzięczności byłaby zdecydowanie na miejscu. Bo na dzisiaj zachowujemy się jak Janas co mi się nie podoba.
|