|
Poparcie 7-10% dla koalicji KNP + RN to jakaś bajka. Spójrzmy realistycznie.
Nie więcej niż połowa obywateli należy do grona "konserwy" + "centrowcy". Większość to w zazwyczaj albo typowi lewicowcy, albo socjaldemokraci w europejskim stylu. W żadnych dotychczasowych wyborach elektorat na prawo od centrum nie zdobył większości. Przypominam, że koalicja niby prawicowego PiS-u była w lewakami agrarnymi z SO oraz z niby prawicowym LPR-em mającym korzenie w PAX.
Po prawej stronie grasują:
PiS (nie znam żadnych badań socjologicznych jak kształtuje się tutaj podział na elektorat socjalny, a jak na liberalny) - zgarnia w granicach 30 - 45% w zależności od momentu, w którym rozpisze się wybory i od tego, czy w ostatnim tygodniu przed wyborami Kaczyński nie pogrąży się jak ma to w zwyczaju
Solidarna Polska - w sondażach skacze między 2, a 5%
PJN + Republikanie + Gowin - tutaj ciężko wróżyć z fusów, ale na ten moment to 2-3%
KNP + RN - w sondażach łącznie do 5%, ale raczej bliżej 2-3% niż 5%
Nie widzę tutaj miejsca na dodatkowe 5-7% dla KNP nawet w duecie z RN. Za mały elektorat i za mały potencjał finansowo-terenowy. Chyba, że coś w JKM pęknie i zamiast metod autorytarnych, gdzie zbieraniem podpisów będą zajmowali się ludzie z ulicy zrobi kampanię w stylu Palikota przyciągając co do siebie środowiska "anty", a tych nie brakuje nawet po prawej stronie.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 16.09.2013 o godz. 18:42.
|