Remis biore w ciemno, bedzie ciezka przeprawa, to nie jest zwykly mecz i tu sklady, punkty w tabeli i miejsce nie maja nic do rzeczy, co zreszta pokazywala historia.
obawiam sie przegranej, i tego ze nasi nie wytrzymaja psychicznie (beda wyzywani pelne 94 minuty, na dodatek te trybunki od murawy oddziela moze jeden metr, jak pilkarz Wisly wyrzuca pilke z autu to siedzacy tam zydek moze go doslownie dotknac), a po sektorowce to moze byc rzeznia, beda chcieli pokazac Polsce ze to wypadek przy pracy (10 z kolei ale mniejsza z tym

) i robic wszystko chocby im mieli zamknac stadion na 5 spotkan. juz po spotkaniu z Bydgoszczy rozmawiali z pilkarzami... i wole tego nie tlumaczyc. Albo ich grajki polamia nogi Wislakom, albo oni polamia im

podsumowujac kazdy wynik mozliwy, remis, 2;0 dla zydow, jak i 2;0 dla Wisly.